9 sty 2014

10. Odliczamy....został tydzień


Za tydzień będę już w UK!!!!

Po ponad trzech miesiącach oczekiwania jestem strasznie podekscytowana.
Leciałam nie raz samolotem, więc to dla mnie żadna nowość. W sumie zawsze jestem super nakręcona przed lotem. Chyba powinnam zostać stewardessą :P

Moja host rodzina jest (przynajmniej na chwilę obecną) super. Strasznie się o mnie martwią i chcą utrzymywać ze mną stały kontakt. Dostaję średnio dwa email'e w tygodniu. Chcą żeby wszytko było ok, więc ich ostatnia au pair będzie przychodziła pokazać mi jak to "działa". Wprowadzi mnie w to jak wygląda dzień rodziny H i pokaże mi miasto. Bardzo sympatycznie z ich strony.

Dzisiaj spędzałam czas z moją Zuzią(chrześniaczką). Gwiazda lat 2,5 doszła do wniosku, że leci ze mną "mucholotem". Na pytanie co będziemy robić razem w UK odpowiedziała dość pewnie "Bawic się w kulki!" Uwielbiam dzieci. Mają ten swój mały świat i nie przejmują się niczym. Poszłyśmy na spacer do parku, a potem ostatni raz odwiedziłam dzieciaki w przedszkolu,  w którym pracowałam. Później Zuza pomagała cioci się pakować. W sumie większość rzeczy już trafiła do walizki :)

Doszłam do wniosku, że nie będę się ze wszystkimi żegnać bo nie jadę za ocean i będę miała niecałe dwie godziny lotu do domu. Zawsze możemy się spotkać jak przyjadę.

Chyba na dzisiaj to tyle.
Żałuję tylko, że nie wyjechałam we wrześniu bo mogłabym się teraz starać o summer au pair w Hiszpanii.
W październiku mogłabym zacząć studia w UK. Ostatnio zastanawiam się nad grafiką komputerową. Uzupełniało by to mój dyplom dekoratora wnętrz :) Nie chce mi się iść na architekturę jak i tak mam zamiar zając się interior design'em w życiu.

Koniec przekazu :) 
XOXO
Angela


4 sty 2014

9.

Jezu jesteście kochani. Licznik wyświetleń wariuje, obserwujących też przybywa. Fajnie by było jak byście się podzielili ze mną swoimi przemyśleniami ;)

Dzisiaj zaczęłam przymiarki do pakowania. Pozbywałam się rzeczy, których nie potrzebuje. Spakowałam to co zostawiam do dwóch pudeł. CAŁE MOJE ŻYCIE!! Jednego małego na książki i drugiego większego. W tym ostatnim spoczął między innymi mój "cenny" dokument ukończenia studiów licencjackich z pedagogiki. Teraz zdaję sobie sprawę, że nigdy nie chciałam  zaczynać, a co gorsza kończyć tego kierunku. Co ja bym mogła za tę kasę? Jedynym plusem jest to, że poznałam wspaniałych ludzi.


Zobaczcie co znalazłam!! To pierwszy obrazek jaki dostałam w przedszkolu. 
Ja i Oliwka :) 

Gdybym w 2009 czy 2010 wiedziała o programie au pair pewnie dzisiaj byłabym w innym miejscu i na innym etapie życia. Jest jak jest...nigdy nie jest za późno żeby coś zmienić! Tego się będę trzymać :)
Pozytywne myślenie przede wszystkim.


Jak macie ochotę poczytać coś z innej beczki to blog mojej koleżanki DIANY :)

Angela

1 sty 2014

8. Happy New Year!!!!



Zostało mi 15 dni do wyjazdu! Zaczynam się lekko denerwować. 16.01 będę już na miejscu. Teraz tak naprawdę w moim życiu zacznie się maraton. Nie mam jeszcze karty Euro. Skleroza nie boli. Tyle do zrobienia, a tak mało czasu.

Jeżeli chodzi o podsumowanie roku. Zdecydowanie nie był to najlepszy, ani najgorszy czas w moim życiu ;) Gdybym we wrześniu (zgodnie z planem) wyjechała to mogłabym go zaliczyć do tych bardziej udanych!

Nowy Rok jest zawsze okazją do rozpoczęcia wszystkiego od nowa, więc mam nadzieję że uda mi się dokonać wszystkiego co zaplanowałam. Na razie żyję bez fajek już prawie dobę i jest bardzo ciężko!

Nie będę przynudzać, bo jutro mój tata wraca do "Krainy Lodu"! A Johnnie od wczoraj stoi w lodówce ;)



Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :**


Song na dziś!


Angela